Interpelacja w sprawie niepłacenia składek ZUS przez osoby okresowo zawieszające działalność gospodarczą

   Zwróciło się do mnie wielu przedsiębiorców, prowadzących małe firmy, skarżących się na przepisy stosowane przez ZUS w odniesieniu do okresowego wyrejestrowania z płacenia składek na ZUS. W ostatnim czasie problem ten szeroko poruszają także media.    W praktyce gospodarczej czasowe zawieszenie działalności gospodarczej w przypadku małej firmy bądź prowadzenia jednoosobowej działalności jest dość powszechną praktyką, uzasadnioną względami ekonomicznymi. W grę wchodzi sezonowość, wahania koniunktury itp., ale także różne inne sytuacje, nie tylko gospodarcze, ale też osobiste. Osoba prowadząca małą firmę (np. prowadząca usługi szewskie czy sezonowy punkt letniej sprzedaży) chce móc normalnie żyć i spokojnie pracować na swoje utrzymanie, jednak nie może być obciążona haraczem w okresie, gdy działalność zawiesza. Takie mikrofirmy (a są ich w kraju tysiące) stanowią ważny czynnik rozwoju gospodarczego, świadcząc o sile polskiej przedsiębiorczości. To właśnie ta grupa tworzy podwaliny klasy średniej. Przepisy powinny sprzyjać rozwojowi tej formy przedsiębiorczości.    Wydaje się logiczne, iż w wypadku nieprowadzenia działalności przedsiębiorca nie powinien płacić ZUS. Nie powinno iść za tym żądanie wykreślenia firmy z gminnej ewidencji działalności gospodarczej i wyrejestrowanie z ZUS, a jedynie deklaracja zawieszenia działalności gospodarczej. Wykreślenie firmy z ewidencji oznacza całkowitą likwidację firmy, a to wiąże się z zerwaniem umów na dzierżawę lokalu lub terenu, utratą koncesji, zerwaniem umów z firmą telekomunikacyjną itd. W dodatku wpis do gminnej ewidencji działalności gospodarczej firmy muszą posiadać znacznie wcześniej, niż faktycznie rozpoczynając działalność, bowiem jest to niezbędne np. do negocjacji w sprawie kontaktów, umów itd.    Kto faktycznie nie prowadzi działalności gospodarczej, nie powinien opłacać składek, jednak ustawa o swobodzie działalności gospodarczej z 2 lipca 2004 r. (Dz.U. z 2004 r. Nr 173, poz. 1807) takiej możliwości nie daje. Nowe przepisy nie przewidują czasowego zawieszania działalności gospodarczej. Można jedynie likwidować firmę (wykreślić z wpisu do gminnej ewidencji działalności gospodarczej), by np. przed nowym sezonem tworzyć ją na nowo. Brzmi to absurdalnie, ale takie przepisy obowiązują.    Wielu przedsiębiorców skarży się, że dowiadując się w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, co powinni robić w sytuacji, gdy czasowo zaprzestają działalności gospodarczej, byli informowani, że mogą wyrejestrować się z płacenia składek bez konieczności likwidowania działalności. Ku ich zdziwieniu po kilku latach otrzymywali nakaz zapłaty zaległych składek za ten okres wraz z odsetkami. Doszło nawet do takiej paradoksalnej sytuacji, że jedna z osób otrzymała taki nakaz, pomimo że wcześniej otrzymała z ZUS-u dokument o braku zalegania z płatnością składek. Na łamach prasy P. Żółtowski, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Społecznych w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, także potwierdza, iż czasowo przedsiębiorca może ze względu na zdarzenia losowe wyrejestrować się z płacenia składek ZUS, jednak ˝musi udokumentować, że rzeczywiście na określony czas zamknął działalność˝ (˝Kurier Poranny˝, 2006-01-11). W praktyce okazuje się, że intencje ZUS są całkowicie rozbieżne z intencjami przedsiębiorców. Wielu z nich uznało za oczywiste, że skoro nie prowadzą działalności gospodarczej, to wystarczy, że zgłoszą to w ZUS, by nie płacić składek.    ZUS stoi jednak na innym stanowisku. Powołując się na ustawę o prowadzeniu działalności gospodarczej, uznaje, że podmiot jest zobowiązany do informowania o wszelkich zmianach w stosunku do danych zawartych w zgłoszeniu do ewidencji działalności gospodarczej. O ile zrozumiałe jest, że samo wykreślenie z gminnej ewidencji działalności gospodarczej nie przesądza o faktycznym zaprzestaniu działalności i to podlega kontroli (stwierdzenie faktycznie prowadzonej działalności pociąga za sobą obowiązek uregulowania zaległych składek), to tu mamy do czynienia z sytuacją przeciwną, gdy faktycznie nie prowadzi się działalności gospodarczej, pomimo niewykreślenia z gminnej ewidencji działalności gospodarczej.    ZUS stoi na stanowisku, że osoba prowadząca działalność gospodarczą może wyrejestrować się z płacenia składek, ale sama musi udowodnić, że w tym czasie faktycznie nie prowadziła działalności. W praktyce sprowadza się do tego, że ZUS żąda zerowych rachunków za telefony służbowe bądź potwierdzenia, że w siedzibie nie była zużywana energia elektryczna. Jest to jednak kryterium zupełnie przypadkowe, bowiem wcale nie musi świadczyć o prowadzonej działalności w lokalach, a jedynie o utrzymywaniu lokali i telefonów, co w wielu wypadkach jest niezbędne. Problem jednak leży też w tym, że wiele małych firm, których najczęściej to dotyczy, mieści się w domu.    Takie podejście do małych firm hamuje rozwój przedsiębiorczości. Niezbędne jest przywrócenie możliwości zawieszania działalności gospodarczej (bez obowiązku likwidowania firmy poprzez wykreślenie z wpisu do gminnej ewidencji działalności gospodarczej) lub wprowadzenie możliwości okresowego niepłacenia składek w okresie faktycznego nieprowadzenia działalności.    Powinno się też wyjść naprzeciw tym wszystkim przedsiębiorcom, którzy zgłosili do ZUS nieprowadzenie działalności, a nie zlikwidowali firmy, i umorzyć im naliczane obecnie składki. Chyba że ZUS udowodni, iż faktycznie prowadzili działalność, jednak musi to być deklarowana działalność gospodarcza, a nie jedynie utrzymywanie biura lub telefonu. Wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść obywatela. Dochodzi do tego, że ZUS nalicza przedsiębiorcom po kilka, a nawet po kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych zaległych składek.    Przedsiębiorca nie może być jedynie traktowany jako ˝źródło˝ składek. Takie podejście jest absolutnie przeciwne rozwojowi przedsiębiorczości, a właśnie taki rozwój powinien nam wszystkim przyświecać.    Ponieważ kwestia ta dotyczy zarówno Ministerstwa Finansów, jak i Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, zwracam się z tym problemem - niejako ˝ponadresortowo˝ - do Pana Premiera, najuprzejmiej prosząc Pana Premiera o pomoc polskim małym przedsiębiorcom. Będę wdzięczny za odpowiedź na następujące pytania:    1. Czy Rząd (bądź ministerstwo) pracuje nad zmianą przepisów w takim kierunku, by była możliwość zawieszania działalności gospodarczej (bez obowiązku wykreślania z wpisu do gminnej ewidencji działalności gospodarczej) lub możliwość okresowego niepłacenia składek w okresie faktycznego nieprowadzenia działalności (np. na podstawie zgłoszenia do ZUS)?    2. Czy Rząd (bądź ministerstwo) zamierza wyjść naprzeciw tym wszystkim przedsiębiorcom, którzy zgłosili do ZUS nieprowadzenie działalności, a nie zlikwidowali firmy, i umorzyć im naliczane obecnie składki za okres faktycznie nieprowadzonej działalność (zadeklarowanej w ZUS)?    3. Czy Rząd (bądź ministerstwo) zamierza ustanowić zasadę, że ciężar dowodowy na wykazanie, że przedsiębiorca prowadził działalność gospodarczą w czasie okresowego wyrejestrowania z płacenia składek, powinien spoczywać na ZUS (a nie na przedsiębiorcy, który miałby wykazać, że faktycznie tej działalności nie prowadził)?    4. Czy istnieje możliwość wprowadzenia jednej składki zdrowotnej dla osób pozostających w więcej niż jednym stosunku pracy?    5. Ponieważ przedsiębiorcy wskazują na to, że ZUS i NFZ różnie interpretują przepisy ubezpieczeniowe, czy Rząd (bądź ministerstwo) pracuje nad projektem ujednolicenia i uściślenia przepisów? Jeśli tak, to w jakim kierunku?    Z poważaniem    Poseł Roman Czepe    Warszawa, dnia 18 stycznia 2006 r.





news informacje news informacje Łódzka nauka jazdy Nikt nie chce jej zdawać Część praktyczna kursu Stylu hurtownia