Interpelacja w sprawie wymogów dotyczących polskich produktów rolnych przeznaczonych na rynki unijne po 1 maja 2004 r.

   Szanowny Panie Ministrze! Rozporządzenia, jakie skierowane zostaną automatycznie do naszego kraju po 1 maja 2004 roku odnośnie handlu rolnego, mogą zniszczyć całkowicie polską gospodarkę.    Załamanie eksportu, bankructwo i tak już słabo prosperujących przedsiębiorstw spożywczych. Nie wspominając o wielomilionowych stratach budżetu państwa.    KE zadecydowała, że w Polsce szczególnej kontroli należy poddać 203 podstawowe produkty żywnościowe. Komisja swoje stanowisko tłumaczy wzrostem cen tych produktów po 1 maja br., co mogłoby spowodować powstanie nadmiaru zapasów w naszym kraju, a następnie sprzedanie ich po droższych cenach.    Wobec Polski mechanizm kontrolny jest niepomiernie bardziej surowy aniżeli wobec innych krajów UE, obejmuje nie tylko produkty z importu, ale także wołowinę, zboża, produkty mleczarskie, pieczarki, a coraz częściej mówi się na temat dołączenia do listy drobiu.    KE w wyniku nacisku władz zgodziła się na skreślenie z listy margaryny, która w naszym kraju produkowana jest przez koncerny zachodnie. Dlaczego nie zgodziła się na skreślenie wołowiny, jak to zrobiła wobec Węgier?    Wszystko wskazuje na to, że KE za wszelką cenę chce wyhamować ˝ekspansję˝ polskich dobrej klasy produktów na unijne rynki.    Mechanizmy, jakie mają być stosowane przez władze w kraju przy kontroli miałyby nieco śmieszny wręcz charakter, odnośnie chociażby cukru.    ˝Najbardziej irytujące są warunki stawiane przez Brukselę w handlu cukrem.    Mechanizm kontrolny miałby objąć wszystkie produkty spożywcze, które zawierają więcej niż 10% cukru˝. Jest to absurdalne, ponieważ taka zawartość cukru eliminuje prawie wszystkie produkty spożywcze, nie mówiąc jak Polska ma obliczyć, ile tych produktów jest produkowanych, ile ich produkowano i spożyto przez 3 ostatnie lata.    Dochodzimy tutaj z jednego do drugiego absurdu, niestety, jeżeli nie wypełnimy poleceń Brukseli, czekają nas bardzo wysokie, surowe i drastyczne kary pieniężne.    Wobec powyższego pytam:    1. Panie Ministrze, czy Ministerstwo Rolnictwa zamierza nadal prowadzić w tej sprawie rozmowy z Brukselą?    2. Czy wymagania, jakie stawia nam Bruksela, są zgodne z prawem wspólnotowym?    3. Jakiej wysokości kary przewiduje KE za niewykonanie rozporządzeń?    4. Czy zahamowanie polskiej gospodarki, zamrożenie jej kluczowych produktów, jakie znalazły się na liście, to odwet za wzrost eksportu żywności do UE w ostatnim czasie?    5. Jakie Ministerstwo, Rząd widzą rozwiązanie odnośnie do tej kwestii?    Z poważaniem    Poseł Maria Zbyrowska    Warszawa, dnia 23 marca 2004 r.

Kategoria debaty: produkty jakie przez produktow kraju




Dachy stosunki międzynarodowe praca dorywcza pogoda na pół roku Wrocławska szkoła językowa projektowanie stron