Interpelacja w sprawie ograniczonego dostępu do lecznictwa szpitalnego w woj. śląskim

   Szanowny Panie Ministrze! Z wielkim niepokojem odniosłem się do uzyskanej informacji o decyzji dyrektora śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Marka Piekarskiego, zakazującej dyrektorom wszystkich śląskich szpitali przyjmowania pacjentów spoza województwa, za wyjątkiem ratowania życia. Powodem tej decyzji jest brak pieniędzy z rezerwy finansowej, o które śląski NFZ wystąpił i ich nie otrzymał. Jak to się stało, że Narodowy Fundusz Zdrowia, którego głównym założeniem było zlikwidowanie rejonizacji, nie ma pieniędzy na leczenie osób spoza rejonu? Dlaczego zabrakło ich w województwie śląskim, gdzie jest wiele placówek o bardzo wysokim poziomie, w których leczą się pacjenci z terenu całej Polski? Kto jest winien zaistniałej sytuacji i czy resort zamierza w stosunku do tych osób wyciągnąć wnioski dyscyplinarne? Jak można było dopuścić do niewłaściwego rozdziału środków między szesnaście oddziałów na podstawie zeszłorocznych umów szpitali z Kasą Chorych? Świadczy to o bałaganie i braku kompetencji w centrali NFZ. Wiadomym było, że do śląskich placówek zdrowia przyjeżdża dużo więcej chorych niż gdzie indziej: od kwietnia leczyło się na Śląsku 180 tys. przyjezdnych i nie zrobiono nic, aby rezerwa finansowa w pełni pokryła koszty leczenia pacjentów.    Sytuacja, która zaistniała, wymaga natychmiastowych działań Ministerstwa Zdrowia, gdyż pogarsza i tak nie najlepszą sytuację finansową placówek zdrowia, a nawet doprowadziła do tego, że koszty zabiegów operacyjnych wykonanych po 4 grudnia będzie musiał pokryć szpital lub planowane zabiegi trzeba przesunąć na przyszły rok. Kto i kiedy zapłaci za te zabiegi oraz co z chorymi oczekującymi na pomoc placówek służby zdrowia?    Z poważaniem    Poseł Andrzej Grzesik    Warszawa, dnia 3 grudnia 2003 r.





obóz żeglarski mazury der-kredyt.warszawa.pl/nadruk-10,pod,114 nauka przez internet zagęszczarki optymalizacja kosztów partnerstwo publiczno prywatne ppp mieszkania na sprzedaż warszawa